o nas
rozwiązania biznesowe
wyposażenie spa
produkty spa
szkolenia
portfolio spa
projekty
media
kontakt
 
Spa & Wellness

nr 10/2008


Wizjoner z teatralnym zacięciem.


Arkadiusz Dawidowski: dziennikarz i miłośnik teatru Grzegorzewskiego, kronikarz dyplomatycznych zabiegów i rozmówca premierów. A jednocześnie jedna z osób, które od kilku lat kształtują wizerunek polskiej branży Spa.

 

Na początku nic nie wskazywało, że ten dobrze zapowiadający się humanista zwiąże się na dobre ze światem wellness. – Do tej pory moje wszystkie wybory życiowe miały logiczne konsekwencje i nic nie zostawiałem przypadkowi. Poszedłem na polonistykę, bo lubiłem teatr. Zacząłem pracę w gazecie, gdyż bliskie mi było słowo pisane. Wreszcie zajmuję się odnową, bo przyciągnęła mnie do tego moja żona, która kilka lat temu otworzyła w stolicy Instytut Urody - tłumaczy Arkadiusz Dawidowski, dyrektor firmy consultingowej ForSpa.

 

Arek (lat 34) pochodzi z Gdyni i już jako nastolatek silnie przejawiał zainteresowanie sztuką. Po tym jak zagrał w przedstawieniu „Brat Jacques”- sztuce zrealizowanej we współpracy z teatrem brytyjskim z Plymouth na deskach Teatru Muzycznego, podjął decyzję związaną z rozpoczęciem studiów na wydziale polonistyki Uniwersytetu Gdańskiego. Pracę magisterską pisał na temat postmodernizmu w teatrze Jerzego Grzegorzewskiego. Jednak po ukończeniu studiów Dawidowski zdecydował się spróbować swoich sił w branży dziennikarskiej w nowo otwieranym „Życiu” Tomasza Wołka, a konkretnie jego trójmiejskiej mutacji - „Życiu na fali”- jako reporter. Miał także epizod radiowy w rozgłośni Plus, gdzie razem ze Sławomirem Siezieniewskim, obecnie TVP 3, prowadził audycję „Paradoksy Życia z Plusem”. Niedługo po tym zdecydował się na przyjazd do stolicy, by móc wypłynąć na szerokie dziennikarskie wody. W Warszawie trafił do działu zagranicznego gazety, gdzie przypadła mu działka MSZ i Europa. Tamte czasy wspomina bardzo miło i choć często udawał się w podróże, to warto zaznaczyć, że nie były to wycieczki krajoznawcze a w orszaku dyplomatycznym. Dzięki nim poznał wiele ciekawych osób z wielkiego świata polityki: premierów, ministrów, a wyprawy do Palestyny czy Izraela, które odwiedzał w czasie drugiej intifady prawdziwie go zafascynowały. Obydwa kraje odwiedził zresztą u boku będącego wówczas ministrem spraw zagranicznych - Władysława Bartoszewskiego.

 

Dawidowski nie poznał się jednak na dziennikarstwie. Za namową żony, która przed kilkoma laty otworzyła Instytut Urody na Wspólnej w Warszawie, zainteresował się branżą odnowy i połknął bakcyla. W 2004 roku uruchomił firmę Beauty Care, która zajmowała się dystrybucją kosmetyków Academie Scientifique de Beaute Paris, zaś w 2007 roku przekształcił ją w firmę consultingową ForSpa. – Impulsem w zaangażowanie się w rynek Spa była dla mnie rozmowa, jaką przeprowadziłem na targach kosmetycznych z Jeanem Guy de Gabriac, jednym z ekspertów branży, który przekonywał mnie, że czuję „temat” i odniosę w nim sukces - opowiada Dawidowski. Na przepowiedziany mu sukces nie trzeba było długo czekać - ForSpa była pierwszą polską firmą consultingową z branży spa & wellness, która została członkiem prestiżowego międzynarodowego stowarzyszenia ISPA ze Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie Dawidowski prowadził nadal dystrybucję kolejnych marek kosmetycznych BodyCoffee (kolekcja produktów do pielęgnacji ciała stworzona na bazie kawy), A World of Oils (olejki do masażu oparte na hipoalergicznych składników) oraz stref relaksacyjnych AlphaSphere.

 

Dawidowski lubi sprawdzać się w praktycznym działaniu – współpracował min. przy opracowywaniu koncepcji Osady SPA Głęboczek, niedaleko Brodnicy, która zadebiutowała jako pierwszy w Polsce hotel spa, prowadzący pielęgnację ciała opartą na winoterapii. Do jego projektów można także zaliczyć Kormoran Wellness Medical Spa w Rowach k. Słupska. To właśnie tam istnieje jedyny w regionie autoryzowany instytut kosmetyczny francuskiej marki Academie.

 

Streszczenie artykułu Roberta Kozłowskiego


powrót